Ocieplanie domu

Z racji dobrej pogody oraz dłuższego dnia zaczęliśmy samodzielnie ocieplać dom. Wszystkie materiały na ocieplenie mieliśmy już kupione wcześniej, a o których mowa była we wcześniejszych wpisach (Styropian grafitowy). Na samym początku zamontowałem aluminiowe listwy startowe o odpowiednich szerokościach (10 cm, 12 cm, 15 cm) montaż polegał na wywierceniu otworów pod kołki wbijane, należy pamiętać o tym że w pustakach porotherm trzeba wiercić bez udaru, ma to zapobiec powstawaniu zbyt wielkich dziur. Wszystkie listwy zostały wypoziomowane i będą stanowiły granicę pomiędzy ścianą z tynkiem, a cokołem z płytek. Po montażu wszystkich listew od dołu przyklejany był styropian na kleju Arsanita. Wszystkie przyklejane płyty były na bieżąco sprawdzane pod względem poziomów i pionów.

Po przyklejeniu całej powierzchni ściany, płyty były kołkowane kołkami z tworzywa o odpowiedniej długości. Kołkowane były tylko te powierzchnie, które będą pokryte tynkiem, reszta będzie kołkowana kołkami z metalowym trzpieniem ale dopiero przed przyklejaniem płytek. Aby zniwelować mostki termiczne montaż kołów odbywał się następująco: najpierw wycinany był otwór w styropianie, następnie wiercona byłą dziura na kołek, po wbiciu kołka i trzpienia kołek był zakrywany wyciętym styropianem i zaklejany klejem.

Po kołkowaniu zakładane były profile narożne (wszystkie narożniki, okna, drzwi), profile były poziomowane. Po wyschnięciu kleju (minimum 2 dni) była zakładana siatka z tworzywa sztucznego, w miejscach gdzie będzie tynk stosowałem siatkę o gramaturze 145 g/m², w miejscach gdzie będą płytki jest podwójna warstwa siatki o gramaturze 160 g/m².

Bilans prac:

  1. Czas pracy: 45 dni (po 4-5 godzin dziennie + soboty 12 godzin)
  2. Styropian wg. wcześniejszego 
  3. Siatka zbrojeniowa: po 150 m² obydwu rodzajów
  4. Klej Arsanit do siatki i klejenia: 70 szt po 25 kg
  5. Kołki z trzpieniem tworzywowym: ok. 500 szt
  6. Kołki z trzpieniem metalowym: ok. 300 szt
  7. Profile aluminiowe narożne: 30 szt
  8. 2 złamane pace i szpachle

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*